Zażalenie powtórne na postanowienie o umorzeniu dochodzenia

Uzasadnienie
Dnia 10.07.2007 złożyłem zażalenia na postanowienie Prokuratury Rejonowej –do tej pory (do 10.09.2007) nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Ponadto warto dodać, iż
Kontrola Inspekcji Pracy nie mogła potwierdzić czy byłem zatrudniony w xxx od 02 marca 2005 –xxx przyznała to w Sądzie Pracy (stwierdzili, że to były prace zlecone, że byłem sprawdzany przez 5 miesięcy i dla tego nie uznali za stosowne stworzyć na tą okoliczność żadnych dokumentów).
Nie prowadzenie ewidencji czasu pracy jest ciężkim naruszeniem praw pracowniczych ponieważ jest ona podstawą do wyliczenia podstawowego świadczenia pracowniczego  - wynagrodzenia.
Nie można uznać za odwet złożenia pozwu czy doniesienia w celu dochodzenia swoich praw –prokurator tym samym uznaje, że mimo, iż uważałem, że moje prawa zostały naruszone nie powinienem (może nawet nie miałem prawa) powiadomić o tym odpowiednich organów. xxx złożyło doniesienie do prokuratury, że wykradłem im programy, które tworzyłem, do których mam pełne prawa autorskie osobiste i do części również prawa autorskie majątkowe.
Inspekcja Pracy wykazała, iż nie było opóźnień w wypłacie jedynie podstawowego wynagrodzenia –xxx nie prowadziła ewidencji czasu pracy więc Inspekcja nie mogła stwierdzić ile nadgodzin jest niezapłaconych –firma xxx kłamie twierdząc, że nadgodziny odbierałem –nie mogłem tego robić (były tylko sporadyczne przypadki nie będące nawet promilem całego wymiaru nadgodzin).
Prokurator nie dostrzega charakteru karnego sprawy -oczywiście, że spór ma charakter karny –zostały naruszone moje prawa, prokurator wskazuje podstawę prawną z Kodeksu Karnego a później stwierdza, że należy to do właściwości Sądu Pracy, który się sprawami karnymi jednak nie zajmuje.
Prokurator wskazuje, że jeśli bym pierwszy złożył doniesienie to było by ono zasadne i za niewłaściwe uważa, iż starałem się doprowadzić do ugody idąc na wiele ustępstw.
Prokurator nie uznał za naruszenie przepisów pracy znacznie wykraczające poza ustawowe normy (co nawet xxx wykazało, chyba nieświadomie, w sporządzonej przez siebie mojej ewidencji nadgodzin –sporządzonej po 3 miesiącach po moim odejściu).
Prokurator nie uznał za naruszenie przepisów zatrudnianie mnie na „czarno” przez 5 miesięcy –co xxx potwierdziło w Sądzie Pracy.
Prokurator uznaje, że brak ewidencji czasu pracy nie jest niczym niewłaściwym, skoro xxx powiedziało, że dawali czas wolny w zamian za pracę w nadgodzinach (na pewno nie mi) –brak ewidencji czasu pracy jest rzeczą niedopuszczalną –prowadzenie ewidencji nakazuje Ustawa regulująca obowiązki pracodawcy –tym samym prokurator jawnie lekceważy przepisy prawa.
Prokurator  nie dostrzegł w wykazie moich nadgodzin sporządzonym przez xxx nieprawidłowości (nawet o tym nie wspomina) –a niektóre przeczą nawet prawą fizyki i wskazują, iż często „teleportowałem” się z jednego końca kraju na drugi lub po prostu prokuratura nie uznaje czasu spędzonego w podróży służbowej jako czas za który wynagrodzenie przysługuje –Sąd Najwyższy uważa inaczej (wyrok SN z dnia 23 czerwca 2005 II PK 265/04).

W związku z powyższym składam zażalenie.

Do wiadomości:
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
Aleja Solidarności 77
00 - 090 Warszawa




Sprawdź również: