Wzory pism - Pisma procesowe (sądowe)

Wniosek o przywrócenie terminu

Wnioskuję o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o przekazanie mi uzasadnienia wyroku z dnia 28 maja 2007 sygnatura akt xxx oraz do przywrócenia terminu wniesienia apelacji w tej samej sprawie.


Nie otrzymałem wezwania na ogłoszenie wyroku, nie wiedziałem o jego ogłoszeniu, dowiedziałem się o nim dopiero 27 czerwca 2007 z pisma, które załączam. O oddaleniu mojego powództwa dowiedziałem się 28 maja 2007 w sekretariacie sądu. Tam dopiero zostałem pouczony o terminach, o przywrócenie których wnoszę, a co powinien zrobić sędzia jeśli nie byłem reprezentowany przez adwokata czy radcę prawnego. W sprawie xxx wnosiłem o odbywanie się rozpraw bez mojej obecności, było dla mnie bardziej niż oczywiste, iż wyrok będzie dla mnie zadowalający, tymczasem Sąd Pracy nie uznał, za rażące naruszenie Kodeksu Pracy (tym samym zasadności mojego wypowiedzenia):
  • nie prowadzenie ewidencji czasu pracy (wykazane przez Inspekcję Pracy)
  • naruszanie zasad higieny pracy (wykazane przez Inspekcję Pracy)
  • pracę ponad 25 godzin bez przerwy (potwierdzone przez pozwanego na jego wykazie)
  • nie podpisanie ze mną umowy na okres 5 miesięcy (potwierdzone przez pozwanego)
  • warunkowanie mojego dalszego zatrudnienia (w czasie trwania umowy) uzyskaniem prawa jazdy
  • nie zapewnianie 11 godzinnego, codziennego, odpoczynku (potwierdzone przez pozwanego w jego wykazie)
  • nie zapewnianie 36 godzinnego, tygodniowego, odpoczynku (potwierdzone przez pozwanego w jego wykazie)
  • zmuszanie do pracy podczas choroby (zwolnienia lekarskiego) za wynagrodzeniem przysługującym wyłącznie podczas zwolnienia lekarskiego (potwierdzone przez ZUS i pozwanego)
  • nie uznawanie czasu podróży podczas delegacji za czas, za który wynagrodzenie przysługuje (potwierdzone przez pozwanego w jego wykazie) – czas ten pozwany uznawał (jak i Sąd Pracy) za czas, który muszę odpracować
  • nie wypłacanie części wynagrodzenia za rok 2005 i 2006 –co pozwany częściowo potwierdził a tłumaczył, że nie zdążyłem tych godzin odebrać bo nagle odszedłem z pracy (czyli według pozwanego 1.5 roku miałem czekać aby móc nadgodziny odebrać)

i wiele innych.
Wykaz pozwanego mojego czasu pracy, o którym mowa został sporządzony dopiero w marcu 2007 (co pozwany potwierdził).
Całkowicie rozumiem, że zeznania świadków (swoich pracowników), których powołali nie mogły być dla mnie korzystne (inaczej nie mogli by dalej pracować w tej firmie), ale w obliczu dokumentów i faktów, które przedstawiłem taki wyrok zapaść nie miał prawa.




Sprawdź również: