Wzory pism - Pisma procesowe (sądowe)
Niedziela, 14 Czerwiec 2009 05:33
Odpowiedź na pozew - wzór - uzupełnienie rubryki 8 odpowiedzi na pozew
Uzupełnienie rubryki 8 (Uzasadnienie).
Na podstawie nie zaprzeczenia oraz zaniechania:
Powód nie zaprzeczył mojemu wykazowi czasu pracy i delegacji.
Powód nie zaprzeczył, iż winien jest mi wynagrodzenie.
Powód nie zaprzeczył, iż nie otrzymałem kopi pokwitowania na pożyczoną kwotę.
Powód nie zaprzeczył, iż byłem zatrudniony bez umowy o pracę w okresie od 02.03.2005 do 31.07.2005.
Powód nie przekazał mi poprawnego świadectwa pracy. Otrzymałem wyłącznie świadectwo pracy zawierające wiele błędów i niezgodności ze stanem faktycznym.
Na podstawie fałszywego uzasadnienia pozwu:
Powód w jednym z roszczeń wnosi o orzeczenie, iż „przedmiotowa umowa została rozwiązana w trybie art. 52 paragraf 1 pkt.1…” –Powód nie przekazał mi wypowiedzenia.
Powód fałszywie twierdzi, iż moja praca w spółce rozpoczęła się 01.08.2005. Moja praca w spółce rozpoczęła się 02.03.2005 –Powód nie przekazał mi umowy o pracę za ten okres.
Podałem 55 konkretnych przyczyn rozwiązania umowy o pracę. P. Marek xxx nie uznał 54 artykułów Kodeksu Pracy za konkretne oraz istotne.
Powód w imieniu spółki wyraża jej zdanie, iż moje wypowiedzenie jest nieuzasadnione, lecz nie przytacza faktów jego bezzasadności oraz zeznań 9 osób, które się nie zgadzają z zasadnością mojego wypowiedzenia.
Powód przytacza art. 100 pkt 4 oraz 5 nie podając, z której ustawy pochodzi –pozostaje domyślać się, iż chodzi o Kodeks Pracy.
Powód twierdzi, że wyprowadzałem z firmy dane i wprowadzałem do sieci wewnętrznej wirusy. Nigdy nie otrzymałem nagany, choć pracodawca w takich okolicznościach powinien to zrobić. Nigdy nie wyprowadzałem z firmy danych oraz nie wprowadzałem do sieci wewnętrznej wirusów. Wykonywałem wyłącznie kopie tworzonych przeze mnie programów w celu pracy w domu –na polecenie Pana Rafała xxx.
Przyznaje, że przeprowadziłem wewnętrzny audyt bezpieczeństwa bez wiedzy przełożonego. Rzekome wyprowadzenie poprzez pocztę elektroniczną danych i programów przeprowadzone było po otrzymaniu polecenie służbowe od Pana Rafała xxx skopiowania na swoją skrzynkę e-mail kodów źródłowych oprogramowania ze względu na awarię komputera lub Re-instalację systemu operacyjnego (dokładnie nie pamiętam) –i tylko takie czynności zostały wykonane. W razie konieczności korzystałem ze swojego PanDrive’a w celu usprawnienia procesów kopiowania danych również w celu pracy w domu podczas choroby oraz dni wolnych na polecenie Pana Rafała xxx. Z komputera służbowego, z którego korzystałem korzystał również regularnie Pan Rafał xxx. Czasem sam próbował coś modyfikować tworzone przeze mnie oprogramowanie, przeważnie w kwestiach wizualnych. Na tym samym komputerze przechowywane były również często kopie zapasowe danych z innych komputerów, w szczególności z komputera w sekretariacie. Czasem również ten sam komputer wykorzystywany był do obsługi drukarki do zadruku kart plastykowych z wykorzystanie baz danych klientów spółki.
Powód uzasadnia swoje roszczenia stwierdzeniem, że w ciągu 17 miesięcy zatrudnienia (w rzeczywistości 22 miesięcy –od 02.03.2005 do 02.01.2007) przebywałem na zwolnieniu lekarskim przez 42 dni. Trzykrotni otrzymałem polecenie pracy (również wyjazdu służbowego) w czasie trwania zwolnienia. Moja niedyspozycja zdrowotna spowodowana była przeważnie przeciążeniem nadmiarem pracy –co bezpośrednio wynika z załączonego wykazu czasu pracy oraz odbytych delegacji.
W rzeczywistości we wspomnianym okresie miałem 41dni zwolnienia lekarskiego, z czego przez 3 musiałem pracować -26 październik 2005 –Płock, firma Naftoremont –praca ponad 14 godzin; 27 październik praca w domu; 27 czerwiec 2006 –Warszawa, firma xxx's Polska –praca ponad 20 godzin bez przerwy. Dodatkowo podczas tych 41 dni zwolnienia 12 dni to dni wolne od pracy –czyli soboty i niedziele.
Powód twierdzi, że praca wykonywana przeze mnie miała szczególny charakter. Przytacza bardzo poważne tematy, którymi się zajmowałem (choć nie zajmowałem się nigdy kancelariami tajnymi), jednocześnie stwierdzając, iż nie posiadałem żadnego doświadczenia zawodowego. Twierdzi również, że nierzetelnie traktowałem swoje obowiązki. Mimo tego powierzał mi przez cały okres zatrudnienia tak niełatwe sprawy.
Powód przytacza fakt uszkodzenia przeze mnie przycisku w firmie xxx w Warszawie. Był to mały przycisk wykonany z niskiej jakości plastyku. Wielokrotne otwieranie go i zamykanie w sposób naturalny spowodowało wygięcie się jednego z zatrzasków obudowy.
Powód przytacza fakt niedokończenia przeze mnie zadania z uwagi na brak wiedzy fachowej na ten temat jednak nie zapewnił mi pozyskania takowej wiedzy. Jednocześnie fałszywie podaje, iż klient zakupił system kart elektronicznych w innej firmie a zakupu dokonał u firmy xxx.
Powód przytacza rzekomy fakt mojego uczestnictwa w szczegółowych rozmowach w Zakładzie Opieki Zdrowotnej w xxx na temat tworzenia oprogramowania. Wspomniane rozmowy nie miały miejsca, ponieważ nie została jeszcze wtedy określona funkcjonalność przyszłego oprogramowania i nikt nie chciał udzielić żadnych informacji w tej materii.
Powód przytacza fakt kopiowania przeze mnie danych elektronicznych. Robiłem to na polecenia Pana Rafała xxx. Dane archiwizowane były na płycie CD dostarczonej przez niego. Jednocześnie podejrzewa, iż wyprowadzenie przeze mnie danych nastąpiło za pomocą PenDrive’a o pojemności 512kB. Urządzenia o takiej pojemności nie istnieją w sprzedaży.
Powód twierdzi, iż moje początkowe wynagrodzenie wynosiło 1500 zł, w rzeczywistości wynagrodzenie na starcie wynosiło 750zł wprost do rąk, lecz bez zaliczki na podatek dochodowy ani składek do ZUS’u –od marca 2005.
Powód przytacza nieprawdę, iż przedstawiłem decyzję o utracie stypendium z tytułu odbywania stażu od 29.10.2004 z powodu niespodziewanego i z dnia na dzień zakończonego uczestnictwa w odbywaniu stażu w Szpitalu xxx. Mój staż został zakończony przez Powiatowy Urząd Pracy. Po zakończeniu nie utraciłem statusu bezrobotnego, co było by konsekwencją mojego rzekomego zaprzestania uczestnictwa w stażu z wymienionych powodów. Nie jest mi znany dokument, z którego to wynika. Posiadam dokumenty, potwierdzające, iż okres odbywania stażu został precyzyjnie określony przez Powiatowy Urząd Pracy i zakończył się w dniu, w którym wygasłą umowa.
Po zawarciu drugiej umowy nie prosiłem o dodanie zapisu o premii uznaniowej zależnej od wypracowanego samodzielnie dochodu w Dziale xxx –w ręcz przeciwnie. Zostałem postawiony prze wyborem „albo stała podwyżka 12%, albo udział w zyskach”. Z powodu fatalnego zarządzania zysków nie było –oczywiście wybrałem stałą podwyżkę 12%.
Jeśli chodzi o warunki pracy –Powód twierdzi, iż są one wyższe niż przeciętne. Nie znam dokładnie przeciętnych warunków pracy, ale na pewno było to znacznie poniżej norm wyznaczanych prawem.
Powód fałszywie twierdzi, iż przez cały czas pracy w spółce zamieszkiwałem u rodziców. Przebywałem tam bardzo często w ciągu tygodnia a od około lipca 2006 przebywałem tam wyłącznie w weekend’y. Powód twierdzi, iż mieszkałem tam do października.
Powód twierdzi, iż niegdzie nie pracowałem przed podjęciem pracy w spółce. Pracowałem w następujący miejscach:
03.2000-04.2000 xxx Computers Group (Łódź, xxx 9)
02.2003-07.2003 xxx Polska (Łódź, xxx 2)
03.2004-10.2004 Szpital xxx im. xxx (Łódź, xxx 113)
Powód przytacza fakt pożyczenia przeze mnie pieniędzy. Powód sam zaproponował pożyczkę abym opłacił kurs prawa jazdy. Prawo jazdy miałem uzyskać do końca roku 2006, w przeciwnym wypadku groził zwolnieniem mnie.
Powód nigdy nie wzywał mnie do spłaty pożyczki, miała być ona spłacana automatycznie z przyszłych premii. Na pożyczoną kwotę nie otrzymałem, mimo wielu moich upomnień ustnych, pokwitowania.
Powód nieprawidłowo wyliczył wysokość roszczonego ode mnie odszkodowania. Wyliczył, że 14 dni to tyle samo, co 6 miesięcy dzielone przez 12. Ponadto uwzględnił wyłącznie kwotę netto moje wynagrodzenia.
Na podstawie treści pisma zaadresowanego do mnie z dnia 18.01.2007 (otrzymałem je dopiero 05.02.2007):
Nie domagałem się dodatkowego wynagrodzenia w oparciu o odrębną umowę o dzieło. Przedstawiłem jedynie możliwość późniejszej współpracy po uregulowaniu wszystkich zaległości formalnych i finansowych wobec mojej osoby.
Powód doskonale znał moje umiejętności oraz moje zdanie na temat sposobu tworzenia oprogramowania –co nie zostało nigdy wzięte pod uwagę oraz co skutkowało nieukończeniem oprogramowania przed jego sprzedażą.
Podczas wigilii firmowej otrzymałem 200 zł jako premię świąteczną oraz 200 zł jako premię za pracę podczas instalacji poza siedzibą firmy.
Powód twierdzi, iż nabyłem prawo do urlopu za 2007 rok w skutek rozwiązania umowy o pracę z dniem 03.01.2007 oraz, że miałem taki plan.
Powód za oczywiste uważa, iż moje działania mają charakter zaniechania dalszego wykonywania pracy. Oczywiście nie zamierzam pracować dla spółki nie respektującej praw pracowniczych.
Powód wskazuje jako mój obowiązek zgłaszanie prze mnie problemów z czasem pracy oraz wynagrodzeniem. Obowiązkiem pracodawcy jest prowadzenie ewidencji czasu pracy oraz wypłacania należnego wynagrodzenie bez zgłaszania tego przez pracownika.
Powód przyznaje, że nie miałem wykonywać planów, schematów blokowych oraz szczegółowych opisów. Nie wskazuje przy tym, iż kiedykolwiek później miałem takie czynności wykonywać. Jednocześnie fałszywie twierdzi, iż wielokrotnie mówiono mi aby aplikacje tworzone przeze mnie były czytelne. Wręcz przeciwnie –miałem tego nie robić w celu oszczędzenia czasu. Wielokrotnie to proponowałem wykonywanie takich czynności, otrzymując zawsze informację, iż „brak jest teraz na to czasu”.
Powód fałszywie twierdzi, iż z jakichkolwiek dokumentów wynika, że samowolnie zaprzestałem uczestnictwa stażu w Szpitalu xxx. Staż został planowo zgodnie z podpisaną z Urzędem Pracy umową.
Powód przyznaje, iż przywiezienie mnie samochodem i opłacenie mojego pobytu w hotelu było dla mojej wygody. Zapewne moja delegacja nie była by wygodna jeślibym podróżował publicznymi środkami komunikacji oraz spółka nie opłaciłaby mojego pobytu w hotelu. W pierwotnych założeniach miałem sam dotrzeć na miejsce i sam z niego powrócić. Samochód służbowy wykorzystano w trosce o służbowy komputer przenośny, który były mi niezbędny do pracy.
Powód twierdzi, iż miałem sprecyzować założenia i oczekiwania Urzędu xxx, który sam ich do końca nie określił oraz nie sprecyzował –o czym zarząd spółki wie.
Powód twierdzi, iż nie przedstawiłem cyklu życia aplikacji. Przedstawiałem wielokrotnie sposób tworzenia aplikacji komputerowych oraz objaśniałem co to jest cykl życia aplikacji. Nigdy nie otrzymałem polecania, aby postępować przy tworzeniu aplikacji zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami, lecz wyłącznie według wskazówek pana Rafała xxx.
Powód nie precyzuje czy twierdzenie, iż nigdy nie dałem żadnej „propozycji do zaakceptowania” jest określeniem braku w ogóle jakichkolwiek propozycji przedstawianych w celu akceptacji, czy składałem propozycje, lecz były one nie do zaakceptowania.
Powód fałszywie twierdzi, iż nie przekazywałem „jakichkolwiek uwag o trudnościach i koniecznościach zmian organizacyjnych w zakresie informatyki, sposobu serwisu i montażu Systemów xxx i xxx u klientów w całym kraju”. Wielokrotnie przypominałem o obowiązku przekazywania klientom gwarancji pisemnych na zakupione produkty oraz usługi. Wielokrotnie wykazywałem błędne instalacje i założenia systemów. Np. dwie różne firmy (xxx’s Polska, z siedzibą w Warszawie oraz xxx z siedzibą we Wrocławiu) posiadają identyczny system, w którym wykorzystywane są elektroniczne karty zbliżeniowe. Karty z jednej firmy mogą otwierać pomieszczenia drugiej firmy –ta informacja została zatajona wbrew moim zaleceniom i nie zostały podjęte działania w celu wyeliminowania błędu.
Powód zaprzecza swoim twierdzeniom. Przyznaje, że w okresie 21 miesięcy (w rzeczywistości 22 miesiące byłem zatrudniony w spółce) dochodziło do rozmów dotyczących warunków i pracy i płacy, zaprzeczając tym samym okresowi wyłącznie 17 miesięcznego zatrudnienia przytoczonego w pozwie i wynikającego z pisemnych umów o pracę.
Powód twierdzi, iż odszyfrowałem wszystkie hasła poczty email. Było by to nie możliwe, ponieważ hasła przekazywane poprzez protokoły POP3 –czyli poczty przychodzącej oraz SMTP –czyli poczty wychodzącej nie są zaszyfrowane, przekazywane są jako tekst w całości. Przyznaje, że odczytałem je, w celu, o którym mówiłem wcześniej –czyli wykazania braku zabezpieczeń sieci komputerowej spółki. Powód nie uznał braku zabezpieczeń za istotne, wbrew moim zaleceniom nie dążył do zabezpieczenia sieci komputerowej. Spółka przechowuje na swoich komputerach setki tysięty danych osobowych swoich klientów i nie zrobiła nic w celu zapewnienia ich bezpieczeństwa.
Powód robi mi wyrzuty z powodu opłacania przez spółkę kosztów delegacji.
Powód twierdzi, iż w czasie, kiedy Pan Rafał xxx przyjeżdżał po mnie, kiedy przebywałem u rodziców zyskiwałem tym samym 1.5 godziny w jedną stronę. W rzeczywistości Pan Rafał xxx często przyjeżdżał po mnie wyłącznie w celu zabrania mnie na odległą instalację. Czas mojej codziennej podróży, jeśli przebywałem u rodziców, to ok. 20 minut w jedną stronę do siedziby spółki.
Powód twierdzi, iż moją „wygraną” było otrzymanie dnia wolnego po powrocie z instalacji we Wrocławiu. Na wspomnianą instalację wyruszyliśmy o 03:30 31 sierpnia 2006 a powrót do domu nastąpił dopiero o godz. 5 rano dnia następnego, w który otrzymałem wolne. Wykazuje tym samym swój lekceważący stosunek do przepisów Prawa Pracy.
Jednocześnie Powód twierdzi, iż wyłącznie na podstawie braku mojej zgody nie zostaliśmy w hotelu. W celu ustalenia czy wracamy, czy nie zostało przeprowadzone głosowanie.
Powód fałszywie twierdzi, iż na koszt firmy przebywałem w luksusowych holetach. W ręcz przeciwnie, wybierane zawsze były miejsca najtańsze.
Powód fałszywie twierdzi, iż wielokrotnie udzielał mi pożyczek. Rzekoma pożyczka na mój rzekomo pierwszy garnitur była zaliczką na poczet przyszłej wypłaty przed wyjazdem służbowym na turniej xxx w Warszawie na przełomie kwietnia i maja 2005, gdzie zajmowałem się drukowaniem identyfikatorów.
Powód uznaje za „chore wskaźniki pracy” dokumentowanie mojego czasu i miejsc pracy, a sam tego obowiązku nie dopełnił.
Powód twierdzi, iż prowadzenie przeze mnie dokumentacji z mojego czasu i miejsc pracy było powodem nie nadążania nad zadaniami zleconymi przez klientów.
Powód uzależnił wypłacenia ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop obecnością w pracy głównej księgowej.
Uważam złożony przeciwko mnie pozew za próbę zdyskredytowania mojej osoby w celu uniknięcia odpowiedzialności pracodawcy przewidzianej przepisami prawa.
Notoryczne nieprzestrzeganie przepisów prawa pracy, częste zmienienie stanowiska co do zakresu moich obowiązków oraz częsta zaprzeczanie, iż powód nakazywał mi wykonywanie pewnych czynności oraz wykonywanie ich w pewien sposób skłoniły mnie do rejestrowania rozmów prowadzonych z powodem oraz podczas wyjazdów służbowych. Sporządziłem kilkaset godzin nagrań cyfrowych audio jednoznacznie potwierdzających prawdziwość moich słów oraz fałszywych twierdzeń powoda.
| Sprawdź również: |
|---|
|