Są szanse na kredyt! Ale drogi.

Mimo kryzysu wciąż przybywa osób chcących kupić mieszkanie na kredyt. Banki stawiają jednak przed klientami zaporowe warunki. Najprędzej kredyt hipoteczny otrzymają osoby młode, osiągające odpowiednio wysokie zarobki, będące w związku małżeńskim, nie mające na utrzymaniu dzieci i posiadające wkład własny [ najczęściej – 20 % wartości nieruchomości ]. Wymóg wniesienia wkładu własnego jest jedną z poważniejszych przeszkód w uzyskaniu kredytu hipotecznego.

Barierą może być również wiek osoby ubiegającej się o kredyt. Na najdłuższy okres kredytowania mogą liczyć tylko osoby młode, w wieku 25 – 30 lat. Jeśli kredytobiorca spełnia te wymogi, to na uzyskanie kredytu decydujący wpływ będzie miała wysokość jego dochodów. Wprawdzie, osoba samotna ma wyższą zdolność kredytową, ale kredyt spłacany wspólnie przez pracujących małżonków jest lepiej chroniony. Utrata pracy przez jednego z nich, nie musi oznaczać kłopotów ze spłatą comiesięcznych rat. Młode małżeństwa, spełniające odpowiednie warunki mogą też skorzystać z kredytu z rządową dopłatą, w ramach programu „ Rodzina na swoim „. Obecnie kredyt ten bije rekordy popularności i sprzedaży. Jest jednak wiele osób, które z tego kredytu skorzystać nie mogą. Nie spełniają one ustawowych warunków dotyczących powierzchni i ceny nieruchomości. Z powodu wymagań stawianych przez kredytodawców nie mogą też liczyć na „ zwykły „ kredyt hipoteczny. Jednak i tu widać światełko w tunelu. Osoby zdeterminowane, którym bardzo zależy na pozyskaniu kredytu hipotecznego, gotowe są zapłacić za niego więcej. Do tych kredytobiorców niektóre banki wyciągają rękę. Nie tylko z pomocą, ale i po pieniądze ponieważ za udzielenie kredytu banki żądają wysokich marż. Jednak kredytobiorca, bez szans na „ zwykły „ kredyt, woli zapłacić więcej za krótsze procedury i bardziej przychylną ocenę jego zdolności kredytowej. Sytuacja, gdy coraz więcej kredytobiorców decyduje się na niekorzystne warunki by dostać kredyt jak najprędzej, być może, wymusi na pozostałych bankach bardziej elastyczne podejście do klienta. Jak na razie banki, które przyciągnęły kredytobiorców odrzuconych przez konkurencję, zarabiają na wysokich marżach krocie.

EM




Sprawdź również: